Czy Woźniak pojedzie jeszcze w Stali?

8 sierpnia 2020, 14:24, Marcin Kluwak
fot. Patryk Stachowiak / archiwum
Forma jest, jaka jest. Każdy widzi, ale po to on jeździ, aby wznieść się na wyższy poziom. U nas zdecydowanie lepiej się prezentuje, to widać także na treningach, ale jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe, to jest on niestety nieskuteczny.

To są słowa trenera Stanisława Chomskiego, który odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas konferencji prasowej zorganizowanej online. Nie sposób było więc dopytać o szczegóły i plany związane z tym zawodnikiem. Szymon Woźniak wystawiony jest w awizowanym składzie pod numer 9 wnajbliższym meczu. Zapewne zastąpi go Jack Holder, bo według regulaminu – gość nie może pojawić się w jako zawodnik awizowany.

Dlaczego trener Chomski musi zrezygnować chwilowo z usług byłego mistrza Polski? Odpowiedź jest prosta. Jego średnia biegopunktowa jest bardzo niska i wynosi na chwilę obecną 0,957. Szymon Woźniak wystąpił do tej pory w 6 meczach, w tym w meczu z Częstochową, którego wynik nie został zaliczony. Wówczas w 3 startach zdobył 5 punktów.

Jak Woźniak tłumaczy swoje słabe starty? 

- W tym roku jest mi zdecydowanie ciężej niż w poprzednim, jeśli chodzi o złapanie dobrej dyspozycji. Limitery w moim obozie też bardzo mocno namieszały. Do tego doszły silniki od nowego tunera, które muszę poznać i nauczyć się, jak reagują. Same silniki są dobre, ale trzeba nauczyć się je dobrze obsługiwać, w czym jazda na jednym torze nie pomaga – mówił zawodnik w wywiadzie telewizyjnym.

Jak jednak dobrze zauważył trener Chomski, na wyjeździe Woźniakowi zupełnie się nie wiedzie. W Lublinie wystartował 4 razy – zdobył 1 punkt. W Rybniku po 5 startach miał na swoim koncie zaledwie 3 punkty. Nieco lepiej pojechał w Zielonej Górze – w derbach lubuskich w 5 startach zdobył 6 punktów plus 2 bonusy. Fatalny występ zaliczył też w Lesznie – 4 starty i 2 punkty.

Trudno dziś mówić o tym, jak jeździ Woźniak przed własną publicznością, bo tak naprawdę w Gorzowie rozegrano 1,5 meczu. W pierwszym – z Unią Leszno wypadł całkiem nieźle. W 5 startach zdobył 8 punktów, co na zawodnika z tzw. drugiej linii było wynikiem dość dobrym. Dość dobrze Woźniak zaprezentował się we wspomnianym wcześniej meczu z Włókniarzem. Wspomnieć należy też o finale MPPK. Tam para Moje Bermudy Stal Gorzów zajęła 4 miejsce, zdobywając 18 punktów. Szymon Woźniak zdobył 5, Zmarzlik – 13.

Czy Woźniak wystąpi w najbliższych meczach ligowych? Będą one decydujące dla układu dolnej tabeli i po tym, co pokazał w Lesznie, trener Chomski raczej postawi na młodego Holdera. Wielu kibiców bydgoskiej Polonii mocno kibicuje Woźniakowi, większość z nich czeka na jego powrót do domu.


Podziel się


Komentarze