Szymon Woźniak mówi o niespodziance dla kibiców

12 sierpnia 2020, 11:00, mk
fot. Patryk Stachowiak / archiwum
Szymon Woźniak po serii fatalnych startów, w poniedziałkowy wieczór zachwycił publiczność zgromadzoną na Jancarzu. Zawodnik Moje Bermudy Stal Gorzów zdobył w meczu z Częstochową 10 punktów i bonus.

Jeszcze kilka dni temu analizowaliśmy starty Szymona Woźniaka i zastanawialiśmy się, czy jest dla niego jeszcze miejsce w gorzowskiej Stali. Wielu „znawców” skreśliło Woźniaka po meczu w Lesznie, który miał być ostatecznym sprawdzianem dla tego zawodnika. Na szczęście innego zdania był sztab szkoleniowy, który wbrew wielu głosom, nie skreślił tego zawodnika. Jak się okazuje – wystawienie Woźniaka w miejsce Kasprzaka w meczu z Częstochową było bardzo dobrym posunięciem.

- Pierwszy bieg można powiedzieć taki niuans zaważył, bo przyjechaliśmy wszyscy w kontakcie we czwórkę. Trochę z Bartkiem nam ze startu „nie zagrało”. Mieliśmy podobny problem. Potem szybka korekta i ciesze się, że drużyna osiągnęła dobry wynik, wykonała plan i dołożyliśmy kolejne, jakże cenne punkty w ligowej tabeli – mówił Szymon Woźniak w wywiadzie dla TVP Gorzów.

- Będziemy dokładali wszelkich starań, żeby to właśnie był jeden z tych kolejnych kroków w dobrą stronę i myślę, że jak wszystko pójdzie w dobrym kierunku, to może – bez jakiś spektakularnych deklaracji – jakąś miłą niespodziankę na osłodę kibicom sprawić – dodał Woźniak.

Jaka to niespodzianka? Tego Szymon Woźniak już nie zdradził. Gorzowianie zachowują wciąż matematyczne szanse, aby awansować w tym sezonie do fazy play-off. Jeżeli to ma być ta niespodzianka, to w żadnym meczu nie mogą pozwolić sobie na żadne potknięcia.


Podziel się


Komentarze