W Lublinie przegrywamy po dogrywce

9 stycznia 2021, 21:24, żródło: azsajpgorzow.pl, basketligakobiet.pl
foto: Piotr Kaczmarek, azsajpgorzow.pl
W hicie XV kolejki Energa Basket Ligi Kobiet gorzowskie koszykarki po dramatycznym meczu przegrały po dogrywce w Lublinie 78:79. Na 6 sekund przed końcem dogrywki po trafieniu Hristovej prowadziliśmy jednym punktem, ale ostatnia akcja i buzzer beater należał do Jennifer O'Neill.

Miał być zacięty mecz i był, a wygrana gospodyń przyszła w ostatniej sekundzie po trafieniu Jennifer O'Neill. Pierwsze minuty meczu w Lublinie były zacięte, jednak po 10 minutach na prowadzeniu (21:15) były gospodynie. W kolejnych akcjach przyjezdne zniwelowały straty do jednego punkty (23:24), jednak jeszcze przed dłuższą przerwą głównie po skutecznych akcjach Morgan Bertsch i wspomnianej O'Neill 6 – punktowe prowadzenie miały koszykarki trenera Krzysztofa Szewczyka (39:33).

Po zmianie stron seria (11:0) byłego medalisty EBLK, pozwoliła wyjść na prowadzenie (44:41). W odpowiedzi jednak skuteczna O’Neill oraz Martina Fassina, ponownie dały sygnał do ataku dla swojego zespołu. W ostatniej kwarcie zacięta walka kosz za kosz, przyniosła dogrywkę za sprawa trafienia na minutę i 58 sekund przed zakończeniem Megan Gustafson.

Dodatkowy czas gry to także walka kosz za kosz, która na 5 sekund przed zakończeniem dała jedno „oczko” przewagi (78:77) po celnym rzucie Borislavy Hristovej. Gdy wydawało się, że przyjezdne są na najlepszej drodze do zwycięstwa… w ostatniej sekundzie bohaterką w Kozim Grodzie stała się Jennifer O'Neill.

- Mecz bardzo dramatyczny. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do Lublina. Jestem zły, bo w ostatniej akcji źle zagraliśmy w obronie. Niepotrzebne przekazanie w obronie, bo z O'Neill do końca powinien zostać najlepszy obrońca. To nie była dobra decyzja i o to mam duże pretensje do zawodniczek. Przegraliśmy też zbiórkę (40:50). Zbiórka w ataku też przegrana 9:16 i z tego, aż 9 punktów rywala z drugiej szansy. To dla mnie szok i to zadecydowało o wyniku meczu. Mecz na pewno mógł się podobać, dużo dramaturgii. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy – mówił po meczu trener Dariusz Maciejewski.

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin - PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. 79:78 dog. (21:15, 18:18, 14:17, 15:18, 11:10)

Lublin: O'Neill 22, Bertsch 20, Fassina 19 (11zb), Milazzio 8, Sklepowicz 5, Pavel 3 (11zb), Poboży 2
Gorzów: Walker-Kimbrough 29, Hristova 19, Green 11, Gustafson 10, Szott-Hejmej 7, Kaczmarczyk 2


Podziel się


Komentarze